CS:GO – Podsumowanie esportowe | 7 września 2020

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

weekly csgo esport recap

Minął kolejny tydzień esportowych zawodów, i choć sezon dwunasty ESL Pro League wciąż trwa, musimy porozmawiać o czymś bardziej naglącym – o czymś, co nazwiemy roboczo Trenermageddonem.

W zeszłym tygodniu odkryto w CS:GO coś bug trenerski (coach bug). Sprowadza się on do glicza, który pozwala trenerowi przesunąć swoją kamerę nad spawn pod takim kątem, że uwidaczniał się ruch drużyny przeciwnej. Błąd prawdopodobnie funkcjonował od 2017 roku, jednak został uwidoczniony dopiero teraz, kiedy zawody przeniosły się do sieci.

Od momentu wykrycia niezłomne wysiłki niezależnych sędziów – Michała Słowińskiego i Steve’a Dudenhoeffera – trzech trenerów zostało zawieszonych w organizacjach ESL i ESIC. Są nimi Nicolai “Hunden” Petersen z Heroic, Ricardo “dead” Pacheco z MIBR oraz AleksandR “ZoneR” Bogatyev z Hard Legion Esports.

Jako że ci dwaj ostatni wykorzystali błąd podczas rozgrywek Road to Rio, ich drużyny straciły wszystkie punkty RMR za zawody, podczas których doszło do nadużyć z ich strony, co oznacza, że MIBR oficjalnie przegapi pierwsze organizowanego w Brazylii majora.

Podczas gdy ESIC ogłosiło okres ochronny dla tych, którzy przyznają się do korzystania z tego błędu w przeszłości, na światło dzienne wychodzą kolejne nazwiska, w tym trener NiP Faruk “pita” Pita oraz trener Mousesports Allan “Rejin” Petersen, który przyznał się do korzystania z błędu gry w trakcie piastowania funkcji trenera Tricked. Mousesports zawiesiło Rejina w roli trenera.

Fala zawieszeń prawdopodobnie dopiero nabiera rozpędu, jako że otwartych pozostaje jeszcze piętnaście śledztw w sprawie nadużyć błędu.

Z innych wieści, Cloud9 ogłosiło, że zamierzają całkowicie przebudować swoją organizację… znowu. Ich obecni gracze otrzymają wsparcie w przejściu do nowych zespołów, a zwycięzcy Boston 2018 Major poszukują nowej reprezentacji, która poniesie dalej legendarną markę północnoamerykańskiego CS’a.

Sezon dwunasty ESL Pro League wciąż trwa, a jako że nie było na razie wielkich zwrotów akcji, po prostu zachęcamy was do oglądania kolejnych meczy – część z nich jest naprawdę rozrywkowa!

Comments

comments